Odjechana Żaneta
Europa,  Porady podróżne,  Rozwój osobisty

Islandia – przekrzycz ją i pozbądź się wirusa (z głowy)

Islandczycy zachęcają do odwiedzenia wyspy i wykrzyczenia swoich frustracji. Jak wiadomo krzyk jest narzędziem terapeutycznym, a w dobie wirusowych obostrzeń stresów nam nie brakuje. Kto nie może pojawić się w Islandii osobiście może swój głos przesłać wirtualnie. Może ty niewiele słyszałeś o Islandii, ale Islandia może usłyszeć o tobie! Przekrzycz Islandię i pozbądź się wirusa. Jeden problem z głowy.


O ile w japońskich parkach rozrywki uprasza się o zachowanie ciszy, a podczas przejażdżki rollercoasterem krzyk skierowany co najwyżej do wnętrza duszy (podobno dwóm śmiałkom się udało), tak Islandczycy wpadli na zupełnie inny pomysł. Wręcz zachęcają do wykrzyczenia frustracji osobiście lub wirtualnie.  

Przekrzycz Islandię

W najnowszym spocie reklamowym zachęca się turystów, by odwiedzili wyspę i rozkoszując pięknem natury uwolnili emocje (i gardło).

W spocie kampanii Inspired by Iceland można usłyszeć zachętę:

Dużo ostatnio przeszliście. Szukacie miejsca, w którym będziecie mogli wyrzucić z siebie te emocje? Przydałaby wam się wycieczka na Islandię.

Faktycznie, otwarta przestrzeń idealnie nadaje się na khatarsis.

Odwołali Ci lot (może w planach była właśnie Islandia?), na zwrot pieniędzy czekasz do dziś. Planowane wakacje nie doszły do skutku, więc w ostatniej chwili wybrałeś się nad polskie morze (a razem z Tobą połowa Polaków). Ktoś zauważył rejestrację SK i wybił szyby w samochodzie.

Po lockdownie masz wszystkiego dość. Dzieci, którym byłeś matką, ojcem, nauczycielem w jednym. Współmałżonka, bo miłości starcza Ci max 15 godzin na dobę (brakujące 8 spędzałeś w pracy, więc jakoś to leciało). Ekspedientki odsyłającej Cię z kwitkiem, bo zapomniałeś maseczki. Chciałaś odrobinę skrócić grzywkę, a wystrzygałaś się jak kuropatwa, bo dostać się do fryzjera trudniej, niż do lekarza. Twój facet przypomina amerykańskiego marines (albo mieszkańca zakładu penitencjarnego), bo choć się starałaś, to lepiej Ci wychodzi strzyżenie trawnika, niż męża i jedynym ratunkiem okazała się maszynka do golenia.

Chce Ci się wyć. Czujesz się zaszczuty, a jednocześnie masz świadomość, że tak trzeba. Sytuacja patowa. Najgorsze, że nic nie możesz zaplanować, bo nie wiadomo, co przyniesie jesień. Istotnie, ciągle zmagamy się z wirusem, który pokrzyżował nam plany na życie, skonfliktował rodziny, pozbawił pracy, albo w najlepszym wypadku okroił pensję.

A to dopiero początek

Chce Ci się krzyczeć

Krzycz

Najlepiej też, żebyś nagrał ten dźwięk

Po co?

Islandczycy będą wiedzieli co z nim zrobić

Na stronie Looks Like You Need Iceland można nagrać swój krzyk. Zostanie odtworzony przez głośniki ustawione w różnych częściach kraju.

Islandia
źródło: kadr z filmu reklamowego Inspired by Island

Islandia i terapeutyczny krzyk

Już w latach 70. Potwierdzono, że krzyk jest doskonałym narzędziem terapeutycznym pomagającym w wyzbyciu się skumulowanej frustracji. Poprzez aktywizację ciała migdałowatego w mózgu uwalniamy stres, oczyszczamy emocje i bierzemy się z życiem za bary odczuwając w rezultacie lekkość. Przynajmniej przez jakiś czas.      

Cała trudność polega na świadomym korzystaniu z tego rozwiązania. Nie chodzi o to, żebyś tracił nad sobą kontrolę i usprawiedliwiał potrzebami ciała migdałowatego. Znajdź przestrzeń, w której czujesz się bezpiecznie i daj głos. Płacz. Kopnij piłkę. Uderz poduszkę.

Islandia
źródło: lookslikeyouneediceland.com

Na pewno wielokrotnie byłeś nakłaniany do powściągliwości i panowania nad sobą. Jako dziewczynka słyszałaś, że damom tak nie wypada. Chłopcom z kolei wkłada się do głów „mężczyźni nie płaczą”. A właśnie, że wypada i nawet trzeba. Potrzebny jest wentyl bezpieczeństwa, w innym wypadku krzywdzisz siebie samego, zatruwasz się.

Może pomysł Islandczyków nie jest taki zły?

Nie przegoni wirusa z tej ziemi, ale głowy na pewno.

UWAGA!

Oferta ograniczona w czasie. Nie próbuj wmawiać sąsiadom, że nagrywasz krzyk dla Islandczyków ilekroć nerwy Cię poniosą. W końcu przestaną Ci wierzyć.


Zdjęcie wyróżniające: lookslikeyouneediceland.com

Opowiadam o świecie i ludziach, którzy w nim żyją, czyli trochę o Tobie i o mnie. Dzielę relacjami z wypraw na własną rękę, najchętniej do Azji. Przyglądam się innym, zastanawiam kim są, jak żyją, za czym tęsknią. W przerwach od podróżowania opisuję magię teatru i zmagania, przed jakimi staje aktorka nieprofesjonalna, którą bywam. Podróżowanie w głąb siebie to zastanawianie się kim jestem i dokąd zmierzam. Bo w życiu poza celem liczy się sens istnienia, który nadają także inni ludzie, dlatego ważne kim się otaczasz.