Porady podróżne

Panika groźniejsza od koronawirusa

Zewsząd jesteśmy atakowani informacjami na temat koronawirusa. Nie twierdzę, że należy utrzymywać społeczeństwo w nieświadomości, ale pora postawić sobie pytanie, czy intensywność (i wiarygodność) przekazów medialnych jest adekwatna do zagrożenia.

Epidemii wywołanej przez SARS-CoV-2 towarzyszy panika. Winni temu są wszyscy, którzy reagują na powielane treści bez zgłębienia problemu i odwoływania się do rzetelnego źródła (np. WHO). Bezrefleksyjne słuchanie opinii każdego, kto odważy się zabrać głos skutkuje strachem na taką skalę, jakby zagrożenie czyhało tuż za rogiem. Tymczasem niebezpieczeństwo zostało wyolbrzymione, a środki bezpieczeństwa podejmowane przez władze nieproporcjonalne do realnego zagrożenia: 30 tysięcy nowych testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 i 100 mln na zabezpieczenie szpitali – ale i to nie uspokoiło społeczeństwa. Panie, panowie, poznajcie nowego członka naszej społeczności: PANIKA!

Przekleństwo mediów

To media winne są szerzeniu paniki. Już dawno tego typu środki przekazu straciły na wiarygodności, ale nadal w świadomości (szczególnie starszych osób) postrzegane są jako głosiciele prawdy. Ich rolą powinno być rzetelne przekazywanie danych na temat koronawirusa, poleganie na wiedzy ekspertów, ale jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o oglądalność/klikalność (czyli kasa, kasa).  

Statystyki

– w poprzednim sezonie grypowym (wrzesień 2018-kwiecień 2019) odnotowano 3,7 mln zachorowań na zwykłą grypę

– w tym samym czasie na skutek grypy zmarły 143 osoby

– śmiertelność wywołana przez koronawirusa 3,4%

– umierają osoby starsze i osłabione

– wirus raczej nie ima się dzieci i młodzieży*

Nie rozumiemy koronawirusa – panikujemy

Z wybuchami paniki będziemy mieć do czynienia dopóty, dopóki nie skonfrontujemy się z sytuacją. W tym momencie na niekorzyść działa zbyt duża ilość niewiadomych: skąd wziął się koronawirus, jak się przenosi, jakie (skuteczne) środki ostrożności podjąć. Pojawia się coraz więcej teorii spiskowych odnośnie koronawirusa. Boimy się tak na wszelki wypadek. O ile strach sam w sobie nie jest zły, tak dochodzące sygnały o pobiciu chińskich studentów (Polska), czy obrzuceniu kamieniami autobusów z pasażerami powracającymi z Chin (Ukraina) mogą niepokoić.

Nie tylko we Włoszech, gdzie odnotowano zachorowania wykupiono zapasy żywności; na polskich półkach sklepowych zaczyna brakować żeli antybakteryjnych, rozpoczął się szturm na apteki i wykupywanie lekarstw na zapas. Najzabawniejsze jest to, że środki łagodzące przeziębienie jedynie hamują objawy choroby (wysuszają nos, obniżają gorączkę), nie działają przeciwwirusowo. Osoba zakażona (bez objawów) będzie zarażała innych. Rodzice z chorymi dziećmi i podejrzeniem o koronawirusa masowo odwiedzają poradnie i SORy – po co chorować w pojedynkę?

W Indiach 50-letni mężczyzna popełnił samobójstwo podejrzewając, że jest zarażony. Chciał w ten sposób uchronić rodzinę…

Grypa & Covid-19

Między zwykłą grypa (której nie należy lekceważyć) a Covid-19 występują spore różnice. Covid-19 nie rozprzestrzenia się tak szybko jak wirus grypy, w przypadku której przebieg choroby jest znacznie lżejszy w porównaniu z chorobą będącą skutkiem koronawirusa. Problem bierze się stąd, że uodporniliśmy się na szczepy grypy sezonowej, tymczasem Covid-19 wywołuje nowy wirus, stąd podatność na infekcje.  

Grypę mogą powodować 3 rodzaje wirusa: A, B i C, należącego do ortomyksowirusów. Do zarażenia może dojść przez powietrze (wdychanie kropelek wydzielin z dróg oddechowych chorego), poprzez skórę (dotyk rąk lub przedmiotów). Czas choroby do 7 dni, rozwój 18-72h.

COVID-19 jest chorobą zakaźną wywołaną wirusem grypopodobnym (koronawirusem) z Wuhan 2019-nCoV. Koronawirus jest zatem czynnikiem wywołującym chorobę, a COVID-19 zespołem objawów wywołanych przez ten czynnik.

Objawy choroby:

– wysoka gorączka

– kaszel i duszności

– ból gardła, mięśni, głowy

Objawy pojawiają się pomiędzy 2. a 14. dniem po zakażeniu. Przebieg od łagodnego (nawet bezobjawowego) po ciężkie zapalenie płuc i niewydolność oddechową. Przenosi się przez kontakt fizyczny z zarażoną osobą (kichanie, kaszel, dotknięcie zanieczyszczonych powierzchni).

Apeluję o rozwagę i odwagę

Ta pierwsza powinna pozwolić na ocenę sytuacji bez zbędnych emocji i nie ulegać panice. Odwagi zaś w odłączeniu się od medialnej sieczki i docieraniu do źródeł (np. WHO).

Najbardziej prawdopodobna teoria jest taka, że ludzie wirusem zarazili się od dzikich zwierząt. To, z czym mamy do czynienia wydarzyło się już w przeszłości i wyszliśmy cało. Inna jest tylko reakcja mediów wywołujących histerię nagłaśnianiem sprawy. Warto zapamiętać, że maseczka nie chroni przed zakażeniem, ale przed tym, żeby nie zarazić innych.

Jeśli mamy się czego bać, to własnego strachu, bo on popycha nas do nierozważnych działań i podsyca panikę. Najlepsze, co samemu można zrobić w obecnej sytuacji, to… zaśpiewać 100 lat i to dwukrotnie. Dokładnie tyle powinno trwać mycie rąk. Gwarantuję, że będzie skuteczniejsze, niż żele antybakteryjne.  


*Wg danych NIZP-PZH


Jeśli wybierasz się na inny kontynent zadbaj o Międzynarodową Książeczkę Sczepień. W tym artykule podaję wiele informacji.

Opowiadam o świecie i ludziach, którzy w nim żyją, czyli trochę o Tobie i o mnie. Dzielę relacjami z wypraw na własną rękę, najchętniej do Azji. Przyglądam się innym, zastanawiam kim są, jak żyją, za czym tęsknią. W przerwach od podróżowania opisuję magię teatru i zmagania, przed jakimi staje aktorka nieprofesjonalna, którą bywam. Podróżowanie w głąb siebie to zastanawianie się kim jestem i dokąd zmierzam. Bo w życiu poza celem liczy się sens istnienia, który nadają także inni ludzie, dlatego ważne kim się otaczasz.